Zestaw gruntowy na leszcza

Metoda gruntowa z większą przynętą na dużego leszcza to sposób dla tych, co chcą wypocząć nad wodą. Łatwość wykonania zestawu oraz bierne wyczekiwanie na branie pozwalają miło spędzić czas na brzegu przy ognisku itp.

Jak łowić na sprężynę?

Zestaw na tzw. „sprężynę” to jeden z najłatwiejszych, jakie zna wędkarstwo. Składa się z wędki, kołowrotka, żyłki, rurki antysplątaniowej ze sprężyną, koralikiem i przyponem z haczykiem. Sprężyna służy do zamieszczenia w niej zanęty lub i nawet kawałki przynęt, które mają wzbudzić zainteresowanie ryb w okolicy haczyka. Między krętlikiem, a rurką antysplątaniową można nałożyć na żyłkę z 2-3 stopery gumowe, które uchronią węzeł przed przecieraniem.

Zestaw gruntowy na leszcze można modyfikować. Zamiast sprężyny i nęcenia można na dno razem w zestawem posyłać samą oliwkę na rurce antysplątaniowej. Taki zestaw można dalej od brzegu ulokować, lecz tracimy atut wabienia zapachem.

Dosyć popularną techniką jest również łowienie na tzw. feeder, który charakteryzuję się bocznym koszyczkiem zanętowym. Każde podciągnięcie zestawu po zarzuceniu powoduje wymywanie się zanęty z koszyczka. Tworzy ona wtedy taką ścieżkę, po której przemieszcza się przypon z haczykiem.

Do sygnalizacji brań w metodzie feederowej wykorzystywana jest delikatna szczytówka, która zaczyna drgać podczas brań. Żyłka ciągnięta przez rybę jest napinana i końcówka wędki wygina się w kierunku ryby. Minusem tego rozwiązania jest stałe kontrolowanie zestawu.

Innym sposobem, aby się zorientować, że mamy branie będzie podwieszany sygnalizator, który się wiesza na żyłce między przelotkami, a cały zestaw dosyć mocno napinamy. Po założeniu sygnalizatora kierujemy go do samego dołu, tak by biorąca ryba miała możliwość go podnieść i poinformować wędkarza, że coś się dzieje ;).

Ostatnią najbardziej przyjemną metodą jest elektroniczny sygnalizator brań. Do prawidłowego działania potrzebuje on również podwieszonego sygnalizatora, który umożliwi zadziałanie tego elektronicznego. Dzięki tej technologii śmiało możemy zająć się czymś innym, a przerywający ciszę lub imprezę dźwięk sygnalizatora na pewno spowoduje, że wyrwiemy czym prędzej do zestawu ;).

W metodzie gruntowej, jaka by nie była warto się stosować tej samej zasady, co w przypadku łowienia spławikowego. Przypon 15-20cm zdecydowanie wystarczającej długości i pozwoli w porę zareagować na branie.

Jeśli chcemy swobodnie spędzać czas na brzegu i nie martwić się drobnicą skubiącą przynętę to musimy postawić na te największe. Pęk czerwonych robaków, kilka ziaren kukurydzy, a nawet sam łubin. Dla tych co chcą połowić tylko grubo to może być założona sama kulka proteinowa na tzw. metodę włosową. Unikniemy wtedy brań drobnicy, a złowione ryby będą do pozazdroszczenia przez innych wędkarzy.